sobota, 30 listopada 2013

Zapomniany zamek

W pewnym zamku była sala
W czasach jego świetności orkiestra na niej grała
Pięknie ubrane panie
Przystojni panowie
Brali się w objęcia, mieli ku sobie
Jedni niezdarnie podrygiwali
Inni tylko pod ścianą stali
Byli też tacy, których taniec ociekał namiętnością
Niektórzy wręcz wirowali miłością
Tyle szczęścia zaznano w tej sali
Tyle serc połączono na nie zliczonej ilości bali
Z czasem skończyły się przyjęcia
Zamek został zapomniany
Żaden bal już nie został wyprawiany

Stoję teraz pośrodku tej sali
Tu i ówdzie gruz się wali
Patrzę na ścianę dostrzegam lustro
Może całe?
Podbiegam z nadzieją, że ujrzę choć kawałek przeszłości
Jestem przed nie
Lustro pęknięte i tak zostanie
Widzę siebie w popękanym zwierciadle
Nie jestem pewna
Chyba widzę swoją dusze
Tak jak zamek jest ona zniszczona
Kiedyś była piękna
Dzisiaj osamotniona
Zamykam oczy
Otwieram znowu
W wyobraźni przenoszę się do lat minionych
Widzę ludzi szczęśliwych i rozbawionych
Widzę siebie całą rozpromienioną
W tańcu zatraconą
Przypominam sobie jak kiedyś byłam szczęśliwa
Jednak radość się skończyła, jak to w życiu bywa

Otwieram oczy, łza spływa mi po policzku
W tym momencie zrozumiałam
Jak ten zamek został opuszczony tak ja sama zostałam.

piątek, 22 listopada 2013

Jutrzenka miłości

Gdy tylko księżyc zniknie z nieba A jutrzenka nas zastanie
Wtedy słońce po nocy wstanie
Pośród chmur na niebie Ptak przeleci samotnie Usiądzie na drzewie Zaśpiewa serenadę o mnie i o Tobie
Opowie w niej historię doskonałą Nie mieści ci się w głowie Ile miłości będą kryły te słowa Co krańcu mojego serca się chowa
Znajdziesz tam pewną daleką krainę Gdzie lato miłości opiera się oziębłej zimie I bije całym swoim gorącem
Proszę! 
Zawitaj do mnie wraz z porannym słońcem A wtedy pocałunek złączy nasze dusze Nie!
To tylko sen... Bez ciebie cierpię katusze