Jedna dusza
Oczy płaczą
Ja się duszę
Oddychać nie mogę
Ty wciąż zagradzasz mi drogę
Wciąż Cię mam przed oczyma moimi
Chodź na siebie nie spoglądamy, wciąż się widzimy
Chce przestać, zapomnieć, iść dalej
Muszę pozostawić Ciebie za sobą
Proszę odejdź, pozwól mi iść moją drogą
Czy ja muszę czekać, prosić, na kolanach błagać?
Błagam! Odejdź!
Chce moje życie poskładać
Serce złożyć w jedną całość
Obrócić moje życie w doskonałość
U boku mego jest ukochany
Ten jedyny, mi przez Boga obiecany
Ty jesteś tylko niewinną miłostką
Flirtem nie ważnym, słodką błahostką
Jestem rozbita, miotam się po morzu namiętności
Balansuję na cienkiej linie miłości
Nie możesz już dłużej zwlekać
Proszę odjedź! Nie każ mi czekać
A jeśli to zrobisz to obiecuje
Danej sobie przez los szansy nie zmarnuję
Pozostanę wierna miłości mojej
Lecz jako tutaj stoję
Przyrzekam Ci na moje życie
Nie zapomnę tego, że miłowałam Cię skrycie
Źródło obrazka: http://weheartit.com/entry/95053643

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz